Serwis Diecezjalny o Misjach

 
   
A A A
A A A A

19 stycznia 2022 r. Imieniny obchodzą: Marta, Henryk, Mariusz

  Pamiętajmy o misjonarzach - to nasze misjonowanie.    
Afryka
Czad
Wybrzeże Kości Słoniowej
Kenia
 
Ameryka Płd.
Boliwia
Brazylia
Peru
 
Ameryka Płn.
Kanada
 
Wschód
Białoruś
Rosja
Ukraina
Syberia
Kazachstan
Byli misjonarze Wschodu
Wspomnienia i świadectwa o Wschodzie
Statystyka Kościoła Katolickiego w Rosji
 
Listy Misjonarzy
Ks. Stanisław Tymoszuk
Ks. Andrzej Duklewski
Ks. Jarosław Wiśniewski
Ks. Marek Kujda
Ks. Wojciech Kobyliński
Ks. Jarosław Mitrzak
Ks. Marek Jaśkowski
Ks. Adam Przywuski
Ks. Jan Miedzianowski
Ks. Tomasz Denicki
 
Byli misjonarze
Ks. Leon Łodziński
 
 
MENU
Gdzie ich spotkamy
Kontakt
Jak pomóc?
Inne formy pomocy
 
INFORMACJE
Aktualności
Nowa książka ks. Andrzeja Duklewskiego
KOMUNIKAT w kwestii ODLICZEŃ PODATKOWYCH
Pierwszy kościół na syberyjskiej północy
Statystyki Misyjne
Wsparcie poprzez Kirche in Not
 
MEDIA
Wywiady z misjonarzami
Książki
 
INSTYTUCJE
PDM
PDMD
CEME
 
Przydatne linki
MIsjeNaFB
Strona Komisji Episkopatu Polski d/s Misji
Kościół Rzymsko-Katolicki na Białorusi
Parafia w Tomsku
Radio Wnet
Rodacy na Syberii
Pomoc Polakom na Wschodzie
Blog ks. J. Mitrzaka
UCANEWS
Papieskie Intencje Misyjne
 
Współpraca
Portal Sancti
Koło Misyjne WSD Siedlce
Misjonarze na Podlasie 24
 
 
Darmowy licznik odwiedzin
 
Byli misjonarze Wschodu
 
 

 

Wybierz kategorie:

Ks. Kazimierz Jóźwik (2011-08-31 23:08:06)

Wrócił w lipcu 2011, pracuje jako wikariusz w par. Chrystusa Miłosiernego w Białej Podlaskiej


Ks. Kazimierz Jóźwik urodził się 5 czerwca 1960 roku, święcenia kapłańskie otrzymał w 1985 roku w Siedlcach. Następnie pracował na wikariatach w Wisznicach i Rykach, skąd wyjechał na Syberię. W Tomsku przebywał trzy lata. Następnie 13 sierpnia 1995 roku biskup J. Werth mianował go proboszczem w Tiumenii. Zastąpił tu księdza ze Słowacji, który przez kilka lat duszpasterzował w Omotince, oddalonej o 120 km na wschód od Tiumenii, i odzyskał zachowany w Tiumenii kościół katolicki, który dotychczas był własnością miejscowego uniwersytetu i nosił patetyczną nazwę „Dom Uczonych.” To odzyskanie kościoła było raczej teoretyczne, bo w dalszym ciągu był on własnością uniwersytetu, mieściła się tu sala koncertowa z ustawionymi organami w dawnym prezbiterium, odbywały się zebrania i był bufet na wzmocnienie uczonych mężów! Katolikom pozwolono w niedziele i święta korzystać z kościoła przez trzy godziny. Rozpoczęły się mozolne zabiegi o rzeczywiste odzyskanie kościoła. Sprawa jednak nie była tak łatwa i prosta, jak się początkowo wydawało. Zmienił się wprawdzie w Rosji ustrój polityczny, ale na stanowiskach i różnych urzędach pozostali ci sami ludzie, z tą samą radziecką mentalnością i przyzwyczajeniami. Trzeba było pisać wiele podań, cierpliwie chodzić od urzędu do urzędu, na spotkania, na rozmowy, na wszelkie sposoby przekonywać rektora uniwersytetu do zwrotu świątyni. „Zdaję sobie sprawę, że jestem jak Daniel przed Goliatem w tych pertraktacjach z rektorem Kucewem” - pisał w liście 18 stycznia 1996 r. Wreszcie po trzech latach kościół powrócił w 1998 roku, na Boże Narodzenie, do pierwotnego właściciela - katolickiej parafii pod wezwaniem św. Józefa.
Równolegle do tych starań o zwrot kościoła trwała normalna praca w parafii. Powoli przychodziły nowe osoby i wiadomości o katolikach w różnych wioskach w promieniu 100 km od Tiumenii, gdzie mieszkali Polacy, Niemcy i Litwini. Coniedzielne wyjazdy do Omotinki (120 km), gdzie mieszkała ponad stuosobowa społeczność katolickich Niemców (wiele rodzin z tej miejscowości wyjechało do Niemiec), do Krasnojaru -12 km od Omotinki, czy nieco rzadziej do Iszimu (300 km), gdzie mieszkało wielu Polaków, a biskup Werth zamówił do tego miasta drewnianą kaplicę w Niemczech. Rozszerzał się teren działania, pojawiały się drobne informacje o parafii w lokalnych gazetach, i Bóg przysyłał coraz to nowych ludzi.
W lecie 1998 roku Niemcy przywieźli do Iszimu trzema TIRami składaną z części drewnianą kaplicę i zmontowali ją w ciągu tygodnia.
Tutejsza parafia miała swoją świątynię! Niebawem kupiono w bloku mieszkanie dla księdza. Było rzeczą jasną, że ksiądz powinien tu zamieszkać na stałe. Ks. Jóżwik, któremu bardziej odpowiadała praca w terenie, i który miał bogate doświadczenie w tego rodzaju pracy w województwie tomskim, na wiosnę 1999 roku został proboszczem w Iszimie, pozostawiając parafię w Tiumenii swemu koledze, księdzu Leszkowi Hryciukowi.



< powrót


 

 
     

JHS REX - Copyright JOX

Copyright 2007 - Realizacja KreAtoR