Serwis Diecezjalny o Misjach

 
   
A A A
A A A A

19 stycznia 2022 r. Imieniny obchodzą: Marta, Henryk, Mariusz

  Pamiętajmy o misjonarzach - to nasze misjonowanie.    
Afryka
Czad
Wybrzeże Kości Słoniowej
Kenia
 
Ameryka Płd.
Boliwia
Brazylia
Peru
 
Ameryka Płn.
Kanada
 
Wschód
Białoruś
Rosja
Ukraina
Syberia
Kazachstan
Byli misjonarze Wschodu
Wspomnienia i świadectwa o Wschodzie
Statystyka Kościoła Katolickiego w Rosji
 
Listy Misjonarzy
Ks. Stanisław Tymoszuk
Ks. Andrzej Duklewski
Ks. Jarosław Wiśniewski
Ks. Marek Kujda
Ks. Wojciech Kobyliński
Ks. Jarosław Mitrzak
Ks. Marek Jaśkowski
Ks. Adam Przywuski
Ks. Jan Miedzianowski
Ks. Tomasz Denicki
 
Byli misjonarze
Ks. Leon Łodziński
 
 
MENU
Gdzie ich spotkamy
Kontakt
Jak pomóc?
Inne formy pomocy
 
INFORMACJE
Aktualności
Nowa książka ks. Andrzeja Duklewskiego
KOMUNIKAT w kwestii ODLICZEŃ PODATKOWYCH
Pierwszy kościół na syberyjskiej północy
Statystyki Misyjne
Wsparcie poprzez Kirche in Not
 
MEDIA
Wywiady z misjonarzami
Książki
 
INSTYTUCJE
PDM
PDMD
CEME
 
Przydatne linki
MIsjeNaFB
Strona Komisji Episkopatu Polski d/s Misji
Kościół Rzymsko-Katolicki na Białorusi
Parafia w Tomsku
Radio Wnet
Rodacy na Syberii
Pomoc Polakom na Wschodzie
Blog ks. J. Mitrzaka
UCANEWS
Papieskie Intencje Misyjne
 
Współpraca
Portal Sancti
Koło Misyjne WSD Siedlce
Misjonarze na Podlasie 24
 
 
Darmowy licznik odwiedzin
 
Byli misjonarze Wschodu
 
 

 

Wybierz kategorie:

Ks. Bogdan Sewerynik (2007-06-13 20:06:43)

Dykasteria d/s Biskupów


Ks. Bogdan Sewerynik. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1989 roku. Rok czasu był wikariuszem w parafii Sobieszyn, a w następnym już roku 1990 wyjechał do Rosji, do Soczi -najsłynniejszego uzdrowiska Rosji i miejscowości wczasowej nad Morzem Czarnym. Już od dłuższego czasu w okolicach Soczi była obecna polska firma budowlana „Budimex”, która zatrudniała około 200 polskich robotników. Kierownictwo tej firmy poszukiwało w 1990 roku księdza, który zechciałby objąć stanowisko kapelana robotników tejże firmy w Soczi. Do tej pracy zgłosił się ks. Bogdan Sewerynik.
Baraki „Budimexu” znajdowały się kilkanaście kilometrów od Soczi. W każdą niedzielę Msza św. Była odprawiana w robotniczej świetlicy. Początkowo przychodzili na nią tylko Polacy zatrudnieni w firmie. Po pewnym czasie okazało się, że zarówno w Soczi, jak i okolicznych miejscowościach żyją katolicy. Dotarła do nich wiadomość o polskim księdzu i o odprawianych nabożeństwach w polskiej firmie budowlanej. Nieśmiało, po kilka osób zaczęli pojawiać się na Mszy św. W świetlicy. Wkrótce nastał kryzys gospodarczy w Rosji i polska firma musiała wrócić do kraju. Tymczasem okazało się, że w Soczi i w okolicy mieszka spora grupa katolików z różnych narodowości, którzy chcą w Soczi zorganizować i zarejestrować w urzędach państwowych (takie jest prawo) parafię. W tej sytuacji Ks. Arcybiskup T. Kondrusiewicz z Moskwy mianował pierwszym proboszczem tej parafii ks. Bogdana Sewerynika. Nigdy wcześniej nie było tu katolickiej parafii i nigdy dotąd nie było tu katolickiego kościoła. Oprócz katolików mieszkających w Soczi w zasięgu opieki duszpasterskiej ks. Sewerynika znaleźli się katolicy i ich potomkowie w Piatigorsku - mieście znajdującym się na północnym Kaukazie, do którego trzeba było jechać pociągiem 600 kilometrów - a także w Rostowie nad Donem, oddalonym 400 kilometrów od Soczi. Już sama odległość od siebie tych miejscowości sprawiała nie małe trudności i nie małe wyzwanie przed młodym kapłanem. Wkrótce okazało się, że trzeba się też zająć katolikami mieszkającymi w Suchumi, stolicy niedalekiej Abchazji, prowincji należącej już do Gruzji, ale od Soczi oddalonej zaledwie 120 kilometrów.
 Ogromne odległości, konieczność uczenia wszystkiego od początku, od prostego znaku krzyża, podstawowych prawd z katechizmu, objaśnianie wielokrotnie wszystkich czynności liturgicznych - i to zarówno dzieci jak i dorosłych - przerastały siły jednego, choćby najbardziej zdrowego, energicznego i gorliwego kapłana i zmuszały go do szukania współpracowników i jakiejś pomocy. Pomoc przyszła ze strony sióstr loretanek z Warszawy.
Do Soczi przyjechały dwie siostry i zamieszkały w wynajętym, wolno stojącym domku. Za zgodą właściciela domku i posesji wkrótce zbudowano obok domu małą, prostą kaplicę, by ludzie mieli gdzie gromadzić się na nabożeństwa i katechizację. Z każdym rokiem przybywało parafian: Polaków, najwięcej Ormian, Łotyszy, Niemców, Syryjczyków, nawet kilku Rosjan i przedstawicieli wielu innych narodowości. Bardzo szybko okazało się, że kaplica jest za mała, a wiele osób musiało do niej jechać ponad 120 kilometrów. Zwłaszcza dla ludzi starszych czy schorowanych była to sytuacja bardzo trudna, a przecież oni najbardziej tęsknili za niedzielną Mszą św. i spotkaniem z kapłanem, którego byli pozbawieni przez długie dziesiątki lat. Ks. Bogdan kupił wtedy mały, jednorodzinny dom w Tuapse, mieście leżącym na północ od Soczi i oddalonym o 120 km, i tam, w tym domu, zorganizował drugą kaplicę i przy niej drugą parafię. Jednocześnie w Soczi zajął się energicznie budową kościoła.
Przy wydatnej pomocy niemieckiej organizacji „Renovabis” i licznych ofiar napływających z różnych stron Polski w 1992 roku kościół i przylegająca do niego plebania z mieszkaniami dla dwóch księży, dla sióstr, i kilkoma salami katechetycznymi był gotowy! Był to niesamowity wysiłek, niezwykły trud - nie tylko finansowy, ale przede wszystkim organizacyjny. Ks. B. Sewerynik wyjechał do Rosji po roku pracy kapłańskiej w Polsce. Nie miał więc wielkiego doświadczenia duszpasterskiego. Jednakże jego osobiste walory, Boża iskra, młodzieńczy zapał, niezwykły dar łatwego kontaktu z różnymi ludźmi sprawiły to, że okazał się właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Zbudowanie kościoła w tak krótkim czasie i w takich okolicznościach - w Rosji przeżywającej kryzys gospodarczy, zmiany polityczne, brak odpowiednich fachowców i materiałów - to wszystko graniczyło z cudem!
 Z podziwem patrzył na to wszystko ks. abp T. Kondrusiewicz. Doceniając wkład pracy i walory księdza Bogdana, przeniósł go w 1998 roku do Moskwy i mianował wikariuszem generalnym oraz proboszczem parafii św. Piotra i Pawła w Moskwie. Na tym stanowisku pozostał do 2002 roku. Po dwunastu latach pracy w Rosji wyjechał do Rzymu, by kontynuować studia specjalistyczne z zakresu duchowości na papieskim uniwersytecie Gregorianum.



< powrót


 

 
     

JHS REX - Copyright JOX

Copyright 2007 - Realizacja KreAtoR