Serwis Diecezjalny o Misjach

 
   
A A A
A A A A

19 stycznia 2022 r. Imieniny obchodzą: Marta, Henryk, Mariusz

  Pamiętajmy o misjonarzach - to nasze misjonowanie.    
Afryka
Czad
Wybrzeże Kości Słoniowej
Kenia
 
Ameryka Płd.
Boliwia
Brazylia
Peru
 
Ameryka Płn.
Kanada
 
Wschód
Białoruś
Rosja
Ukraina
Syberia
Kazachstan
Byli misjonarze Wschodu
Wspomnienia i świadectwa o Wschodzie
Statystyka Kościoła Katolickiego w Rosji
 
Listy Misjonarzy
Ks. Stanisław Tymoszuk
Ks. Andrzej Duklewski
Ks. Jarosław Wiśniewski
Ks. Marek Kujda
Ks. Wojciech Kobyliński
Ks. Jarosław Mitrzak
Ks. Marek Jaśkowski
Ks. Adam Przywuski
Ks. Jan Miedzianowski
Ks. Tomasz Denicki
 
Byli misjonarze
Ks. Leon Łodziński
 
 
MENU
Gdzie ich spotkamy
Kontakt
Jak pomóc?
Inne formy pomocy
 
INFORMACJE
Aktualności
Nowa książka ks. Andrzeja Duklewskiego
KOMUNIKAT w kwestii ODLICZEŃ PODATKOWYCH
Pierwszy kościół na syberyjskiej północy
Statystyki Misyjne
Wsparcie poprzez Kirche in Not
 
MEDIA
Wywiady z misjonarzami
Książki
 
INSTYTUCJE
PDM
PDMD
CEME
 
Przydatne linki
MIsjeNaFB
Strona Komisji Episkopatu Polski d/s Misji
Kościół Rzymsko-Katolicki na Białorusi
Parafia w Tomsku
Radio Wnet
Rodacy na Syberii
Pomoc Polakom na Wschodzie
Blog ks. J. Mitrzaka
UCANEWS
Papieskie Intencje Misyjne
 
Współpraca
Portal Sancti
Koło Misyjne WSD Siedlce
Misjonarze na Podlasie 24
 
 
Darmowy licznik odwiedzin
 
Ks. Marek Kujda
 
 

 

Wybierz kategorie:

List 1 (2010-07-22 23:07:10)

Sprzed lat, ale ciekawe


O tym, że Jan Pawel II pragnął przybyć z pielgrzymką do Rosji wiemy wszyscy, wiemy jak bardzo pragnął jedności i pokoju w sercach ludzi i między narodami.
    Chcę dać małe świadectwo o tym jak my tu w Tuapse na Kaukazie czuliśmy  i czujemy to wielkie zatroskanie Ojca Świętego i jego opiekę nad nami.
     Do Rosji przyjechałem 1998r., aby włączyć się we wspólną pracę nad odradzaniem się życia religijnego. Tak już się stało zrządzeniem Bożej Opatrzności, że staneła przede mną perspektywa budowy Kościoła tego w sercach ludzi i tego z cegieł.
     Miałem szczęście brać udział w pielgrzymce Jana Pawła II do Gruzji w listopadzie 1999r. Po raz pierwszy w życiu mogłem podejść do Ojca Świętego i poprosić o błogosąawieństwo. Kiedy tak stałem w gronie oczekujących zastanawiałem się o co prosić konkretnie i podchodząc do Jana Pawła II powiedziałem, że pracuję w Rosji i proszę o błogosławieństwo w budowie Kościoła. Ojciec Święty spojrzał na mnie i powiedział błogosławię, ja poczułem, że naprawdę coś wielkiego się dokonuję, nie potrafiłem może tak do końca zdać sobie sprawę z tego co się dokonało. Po powrocie do Tuapse okazało się, że wysiłki związane z gromadzeniem dokumentacji powoli, ale posuwają się w dobrym kierunku.
     Rozpoczął się Rok Wielkiego Jubileuszu, szczególnej Bożej łaski i rozlewania się po całym świecie Bożych darów. 13 maja 2000r. zebraliśmy się poraz pierwszy z parafianami na miejscu gdzie miała rozpocząć się budowa kościoła. Ktoś z parafian trzymał figurę Matki Bożej Fatimskiej, my wszyscy modliliśmy się na różańcu oddając Maryii nasze sprawy, mówiliśmy bardzo prosto: „ Matko Tobie to wszystko oddajemy pod opiekę”.
      Pierwsze prace budowlane wykopy pod ogrodzenie co w naszych warunkach jest bardzo ważne rozpoczęły się właśnie 16 maja w dniu modlitwy za Ojca Świętego.
     W tym momencie ma miejsce zadziwiające zdarzenie, a mianowicie przy pracach związanych z betonowaniem wzmacniającej ściany, część betonu przez nieuwagę naszej brygady wypłyneła do ogródka naszego sąsiada i zniszczyła pomidory. Sąsiad bardzo się zdenerwował. Dzięki Bogu udało się go przeprosić i całą sprawe załagodzić. Kiedy obiaśniałem, że tu będzie katolicki kościół on popatrzył na mnie  i powiedział, że chce mi coś pokazać. Poszedł do swego domu i po kilku minutach powrócił z małym zawiniątkiem w ręku. Zaczął rozwijać i okazało się, że są to wycinki z gazet jeszcze radzieckich mówiące o zamachu na zycie Papieża. Zapytałem dlaczego zachował przez wiele lat te kilka zdań? Dlaczego przechowywał je choć żona mówiła mu wiele razy wyrzuć po co Ci to. Ten mój sąsiad nie jest katolikiem  i trudno mi określić jego religijność czy wiarę, ale bardzo jest zafascynowany postacią Jana Pawł II. Wiele razy rozmawialiśmy od tego momentu o Ojcu Świętym. Kiedy w miejscowej księgarni udało się kupić książkę pt. „Jan Paweł II pielgrzym nadziei” to właśnie Dziadzia Grysza przeczytał ją pierwszy i miał wiele pytań dotyczących osoby Papieża i Jego posługi. Kolejnym momentem, który doświadczyliśmy szczególnej pomocy za przyczyną Jana Pawła II, to nasze starania, aby projekt kościoła został zaakceptowany przez władze wojewódzkie. Kilka wyjazdów do oddalonego o 200 km. Krasnodaru nie dało rezultatu, ciągle robiono nam uwagi i odsyłano nas, aby przyjechać za dwa, trzy tygodnie. Kiedy z architektem przyjechałem piąty raz z rzędu i z duszą na ramieniu weszliśmy do gabinetu „wilkiego naczelnika” to on popatrzył na mnie i powiedział: „ wczoraj widziałem w TV waszego Papieża to mądry i dobry człowiek”. Widzę jak z całej sterty papierów wyciągnoł nasz projekt i podpisał zgodę na jego realizacię.  Ja w podziękowaniu ofiarowuję mu bryloczek z Ojcem Święty przywiezionym  z Rzymu przez Siostry Loretanki. Ten urzędnik ucieszył się takim podarunkiem  i widać było, że jego radość była bardzo autentyczna. Powiedział, że najbardziej przekonało go do Papieża to, że przeprosił za grzechy wobec Prawosławnej Cerkwi i prosił o wybaczenie wszelkiego zła, jakie miało miejsce we wspólnej histori Kościoła Zachodniego  i Wschodniego. Dla mnie to było kolejne potwierdzenie, że Bóg nam błogosławi posługując się Papieżem.
     Może warto jeszcze wspomnieć, że napisaliśmy pozdrowienia do Watykanu do ukochanego Ojca Świętego i ku ogromnej naszej radości przyszła odpowiedź podpisana przez Arcybiskupa Stanisława Dziwisza.
      Mijały kolejne lata budowy, pokonywania wiele problemów i trudności,  ale zawsze przychodziły promyki nadziei i radości, że są już ściany, że wraz z nimy choć trochę wznoszą się i nasze serca, rozwija się wspólnota parafialna.
      Naszym marzeniem było, aby w nowym kościele znalazł się portret Papieża.  Jeden z parafian podjął się tego zadania. Sam z wielu zdjęć wybrał jedno z pielgrzymki Ojca Świętego do Armeni (dlatego, że ten właśnie malarz sam jest ormianinem). Portret został ukończony na tydzień przed przejściem do nieba Papieza. Kiedy dotarła do nas wiadomość o zakończeniu ziemskiej pielgrzymki Pontyfika  to ustawiliśmy ten wizerunek w naszej kaplicy. Przychodzili parafianie i bardzo różni ludzie, aby pomodlić się, prawosławni przynosili świece i pytali czy mogą  ich zapalić, protestanci przynieśli kwiaty i tak wspólnie trwaliśmy na modlitwie.   Do naszej kaplicy przyjechał mer naszego miasta z przedstawicielami miejscowych władz, aby wyrazić nam wyrazy współczucia po stracie Duchowego Przywódcy i wielkiego Syna Polskiego Narodu.
       Potem zostałem zaproszony na spotkanie rady miasta, w tym spotkaniu brali udział przedstawiciele różnych organizacji istniejących w naszym mieście także Prawosławni Duchowni. Mer zaproponował, aby chwilą ciszy uczcić Papieża, a ja rozdałem obrazki z Jubileuszu 25 lecia pontyfikatu i wręczyłem wszystkim, którzy sobie tego życzyli. To były chwile kiedy topniały wzajemne niechęci  i uprzedzenia.
     Portret Papieża postanowiłem zawieść i do drugiej moiej parafi w Łazarewsku. Aby pokonać 60 km odcinek górskiej kaukazkiej drogi potrzeba ponad godzinę czasu, po drodze przejeżdza się przez drogowy posterunek milicji. Kiedy podjechałem do stojących milicjantów to wszyscy staneli na baczność i zasalutowali. W pierwszej chwili nie mogłem zrozumieć o co chodzi. Ale przyszło olśnienie, to portret Papieża na tylnym siedzeniu mojej łady tak na nich podziałał. 
     Dla mnie te wszystkie wydarzenia mają ogromną wymowę i są potwierdzeniem, że Ojciec Święty jest tu z nami w Tuapse i w wielu miejscach na rosyjskiej ziemi. Czujemy Jego obecność i moc błogosławieństwa. Misja Ojca Świętego trwa nadal. To On, Piotr naszych czasów zawierzył Bogu i Jego Matce i tak, jak nasi Patronowie – Piotr i Paweł życie swoje budował na trwałym fundamencie, na skale-  na Chrystusie.
     Uroczystość Konsekracji Naszego Kościoła odbędzie się 13 listopada, wierzymy, że w tym wielkim dziele Bożym, swój wkład miał Ojciec Święty Jan Paweł II.  



< powrót


 

 
     

JHS REX - Copyright JOX

Copyright 2007 - Realizacja KreAtoR